Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Uwaga: alergia

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Uwaga: alergia

Uwaga: alergia

Jeżeli pacjent zgłasza incydent alergiczny (choć powikłania po leku znieczulającym nie muszą być związane z alergią, może to być np. zwykłe omdlenie) i upiera się, że jest uczulony, to oczywiście nie będziemy mu podawać leku znieczulającego, lecz musimy to sprawdzić.

Dawniej wykonywano tylko testy skórne. Kliniki alergologiczne najczęściej nie dysponowały stomatologicznymi lekami znieczulającymi miejscowo bez dodatku adrenaliny, dlatego trzeba było pacjentowi fizycznie wręczyć po jednej ampułce leku. Żeby zrobić skórny test alergiczny, lek nie może zawierać adrenaliny, ponieważ jest ona stosowana do leczenia reakcji anafilaktycznych. A zatem, jeśli wręczymy pacjentowi ampułkę artykainy, która na terenie Unii Europejskiej zawsze zawiera adrenalinę, to po pierwsze nikt nie wykona takiego testu, a nawet jeśli, to wynik będzie zawsze negatywny.

W Polsce najczęściej do testów skórnych stosuje się czystą bupiwikainę, mepiwakainę i lidokainę. Oznacza to, że pacjent nie mógłby być znieczulany najlepszym dostępnym lekiem, czyli artykainą. Można oczywiście skontaktować się z producentem leku i na specjalne zamówienie otrzymać czystą artykainę w proszku, którą rozcieńcza się tylko na użytek testów alergologicznych.

Obecnie dostępne są bardziej precyzyjne testy immunologiczne, pozwalające sprawdzić poziom specyficznych przeciwciał klasy IgE we krwi pacjenta. Wcześniej w przypadku pacjentów, którzy mieli ewidentnie potwierdzoną reakcję anafilaktyczną czy wstrząs anafilaktyczny z zagrożeniem życia, test skórny można było wykonać tylko i wyłącznie w warunkach szpitalnych – pacjenta należało umieścić na oddziale. Teraz można tego uniknąć. Badania krwi na poziom przeciwciał (choć też nie doskonałe), są na pewno o wiele bardziej wiarygodne niż testy skórne. Pozwalają m.in. ustalić, czy pacjent miał epizod anafilaktyczny, czy też był to przypadek omdlenia. A gdy potwierdza się informacja, że pacjent jest uczulony na lek znieczulający – nie możemy go użyć.
 

Powyższy tekst jest fragmentem wywiadu z dr n. med. Krzysztofem Gończowskim, zmieszczonym w najnowszym numerze dwumiesięcznika stomatologa praktyka „E-Dentico” –„Leki stosowane do znieczuleń miejscowych w stomatologii” 4(50)/2014. 

 


Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres