Dentonet
LEKARZ
E-mail
WYBIERZ KATEGORIĘ
Marketing
Podatki
Prawo
Strefa relaksu
Technologie
Wiedza

Pacjent wybiera lekarza dentystę… Czym się kieruje w swoim wyborze?

0 Komentarze | Publikacja:
Poleć artykuł Drukuj artykuł Wielkość czcionki - +
Pacjent wybiera lekarza dentystę… Czym się kieruje w swoim wyborze?

Pacjent wybiera lekarza dentystę… Czym się kieruje w swoim wyborze?

– Zleciłem przeprowadzenie ankiety z pytaniem „Kim jest dla Ciebie dobry lekarz?”. Ponad połowa ankietowanych osób odpowiedziała, że dobry lekarz to ten, który dobrze traktuje swojego pacjenta – opowiada w rozmowie z Dentonetem Zbigniew Kowalski, który szkoli polskich lekarzy z zakresu komunikacji z pacjentem. Dodaje, że kompetencje medyczne lekarza, jego wykształcenie i specjalizacje były najważniejsze zaledwie dla 12% ankietowanych.

Jaki z tego wniosek?

Ogromne znaczenie ma to, w jaki sposób lekarz komunikuje się pacjentem. Odpowiednia komunikacja to droga to stworzenia wokół siebie grona lojalnych, zadowolonych i wartościowych pacjentów. – Pacjenci wybierają lekarza, z którym zostaną na dłużej, na podstawie tego, jak czują się traktowani. Dobrym stomatologiem z punktu widzenia medycznego trzeba być i koniec, ale to nie wystarczy – mówi Z. Kowalski. Dodaje, że studenci kierunków lekarskich mają za mało kontaktów z „żywym” pacjentem. – Prowadzę zajęcia ze studentami trzeciego roku. Oni kontakt z pacjentem mogą policzyć na palcach jednej ręki – podkreśla.

Pacjenci są różni

Co może ułatwić komunikację z pacjentem? Na pewno zrozumienie jego potrzeb, ale też oczekiwań, charakteru. Zbigniew Kowalski podczas ostatniej konferencji „Dental Soft Skills” w Łodzi zaprezentował poniższy podział pacjentów:

Innowatorzy – 2,5%
Liderzy opinii – 13,5%
Wcześnie naśladowcy – 34%
Późni naśladowcy -34%
Maruderzy – 16%

Innowatorzy to pacjenci, którzy czytali gdzieś w prasie o bardzo nowatorskiej metodzie i chcą ją wykorzystać, chcą mieć coś absolutnie nowego. Liderzy opinii podobnie – to ci pacjenci, którzy 15 lat temu wszczepiali pierwsze implanty i podkreślali ten fakt w rozmowach: „jestem pierwszy w swoim mieści”. To pacjenci, którzy lubią być pierwsi. Maruderzy z kolei zawsze znajdą pretekst i wymówkę, by uniknąć leczenia. Największą grupą są natomiast naśladowcy (wcześni i późni) doceniający sprawdzone, skuteczne rozwiązania. Ludzie są różni, dlatego ogromne znaczenie ma to, w jaki sposób komunikujemy pacjentowi daną metodę leczenia – podkreśla ekspert.


Dodaj komentarz (0 komentarzy)

Musisz być zalogowany aby komentować | Zaloguj się lub zarejestruj. | Każdy komentarz zostanie poddany moderacji

Od (imię)
Do (e-mail)
Temat
Treść
255

Wiadomość e-mail została pomyślnie przesłana na adres